fbpx

Blog Blees

10 Kwi 2020

Transport na żądanie – szansą na zmniejszenie białych plam w transporcie publicznym

Robert Kufieta

Robert Kufieta

Linkedin Twitter

Przystanki na żądanie zapoczątkowały transport na żądanie. Metropolie powoli przekonują się do tego trendu. Każde miasto organizuje go inaczej. Czy już wkrótce transport na żądanie stanie się powszechny?

Na żądanie, czyli jak?

Przystanek na żądanie, lub inaczej przystanek warunkowy to nieobowiązkowe miejsce postojów dla transportu publicznego (autobusy, tramwaje, trolejbusy, pociągi). Postój odbywa się po zasygnalizowaniu przez pasażera potrzeby skorzystania z przejazdu. Przewoźnik lub organizator transportu określa w jaki sposób podróżny ma zgłosić postój. Metody są różne w zależności od ustaleń operatora. Chęć przejazdu można zasygnalizować podniesieniem ręki, pomachaniem, oczekiwaniem w widocznym miejscu, wciśnięciem guzika lub po prostu zgłoszeniem tego faktu obsłudze.

Pociąg na żądanie

Na polskiej kolei, od grudnia 2019 pojawiły się przystanki na żądanie. Taką możliwość mają pasażerowie Kolei Dolnośląskich. Przewoźnik w kooperacji z zarządcą infrastruktury (PKP PLK) przygotowali opcję przystanków na żądanie w ramach pilotażu. Przystanek na żądanie został wprowadzony na stacjach Krzyżowa oraz Nowa Wieś Legnicka. Podróżny chcący skorzystać z pociągu musi stanąć w widocznym dla maszynisty miejscu, a chcąc wysiąść musi zgłosić to obsłudze pociągu. Wprowadzenie przystanków na żądanie na sieci kolejowej daje możliwość utrzymania większej dostępności transportu dla mieszkańców małych miejscowości. Tak ogranicza się powstawanie białych plam w transporcie. Praktyki te z powodzeniem działają u przewoźników kolejowych w Czechach i Niemczech.

Zaczęło się od pojedynczych przystanków

Przystanki na żądanie są wykorzystywane przez operatorów drogowych. Niemal każdy w Polsce korzysta z tej opcji, w różnych formach. W kołobrzeskiej komunikacji miejskiej wszystkie przystanki obsługiwane są w ramach przystanków na żądanie. Wielu operatorów korzysta z przystanków na żądanie w komunikacji podmiejskiej, na peryferiach miast i wsiach. Lokalni przewoźnicy także korzystają z takich rozwiązań. Przykładem jest gliwicki operator transportu dla Gminy Rudziniec. Na 209 przystanków tylko 42 są przystankami z obowiązkowym postojem, reszta to przystanek na żądanie.

MPK Lublin w 2013 planował wprowadzić poza obszarem miasta 34,4% przystanków na żądanie, a w samym mieście 12,6%. Ostatecznie po konsultacjach, wprowadzono 125 przystanków na żądanie wśród 790 wszystkich przystanków obsługiwanych przez MPK Lublin. Na liniach nocnych w wielu miastach zostały wprowadzone przystanki na żądanie dla całych tras.

Autobus jadący drogą w nocy

Transport na żądanie nocą

Przystanki na żądanie są szansą na zwiększenie dostępności transportu i poprawę czasów przejazdu. W przypadku opóźnień nie zatrzymanie się na przystanku na żądanie pozwala zmniejszyć  spóźnienie na dalszych przystankach. Niezatrzymywanie się na każdym przystanku ogranicza również zużycie paliwa. Są miejsca w których przystanki sprawdzają się jedynie w  określonych godzinach. Transport przy zakładach pracy jest potrzebny tylko w określonych godzinach. Niedaleko lasu lub ogródków działkowych transport jest potrzebny tylko w sezonie. Przystanek na żądanie w takich miejscach zwiększy dostępność transportu publicznego, a zarazem poprawia ofertę przewoźników. Przekłada się to bezpośrednio na atrakcyjność oferty dla podróżnych.

Przystanki na żądanie to forma oszczędności dla operatorów. To także szansa dla mieszkańców terenów mniej zaludnionych i miejsc gdzie korzystanie z przystanków ma sens tylko okresowo. Na takie formy przystanków zdecydowała się większość operatorów na terenie polski, ale możemy je spotkać także za granicami kraju.

Obecnie w transporcie pojawiają się nowe możliwości dla pasażerów również w postaci możliwości przejazdów na żądanie z punktu A do B czy C. Można śmiało powiedzieć, że przystanki na żądanie były początkiem tego, co obecnie można nazywać „transportem na żądanie”.

Autobus na telefon

W Polsce autobus na telefon możemy zamówić w Goleniowie, Krakowie, Szczecinie i Wilkowicach (województwo Śląskie). Usługa  autobusu na telefon polega na zgłoszeniu zapotrzebowania na przejazd dyspozytorowi operatora realizującego usługę autobusu na telefon. Jeśli nie zgłosimy zapotrzebowania, autobus nie przyjedzie. Jeśli autobus pojedzie, ponieważ zgłosił go ktoś inny, zabierze podróżnych niezgłoszonych do przejazdu tylko w przypadku wolnych miejsc. Zgłoszenia należy dokonywać z odpowiednim wyprzedzeniem tak, aby przewoźnik mógł skoordynować trasę przejazdu dla wszystkich pasażerów. System w każdym mieście działa podobnie. Polega na wyznaczeniu trasy przejazdu autobusów lub obszaru, przez który może on pojechać na podstawie wyznaczonych przystanków. Nie ma stałych rozkładów jazdy. Wyjątkiem jest Goleniów, gdzie autobus na żądanie wjeżdża do miejscowości Glewice po telefonicznym zgłoszeniu takiej potrzeby przez mieszkańców. Na co dzień autobus kursuje stale, z pominięciem tej miejscowości.

Dzięki usłudze autobusów na żądanie oferta przewoźnika staje się bardziej elastyczna. Natomiast podróżny nie jest pozbawiony możliwości skorzystania z usług transportu publicznego. Dla przewoźnika taka usługa mocno ogranicza koszty zużycia paliwa oraz czas przejazdu autobusu. Pojazd jest wysyłany w trasę tylko wtedy, kiedy jest faktycznie na to zapotrzebowanie. Pasażer zyskuje stały dostęp do transportu. Może dojechać do centrum miasta lub w miejsce, gdzie może się przesiąść na standardowy transport.

Mężczyzna w autobusie

Pierwszy był Kraków

W Polsce autobusy na żądanie jako pierwszy wprowadził Kraków. Odbyło się to w ramach unijnego projektu Civitas Caravel w 2007 roku i wzorowano się na włoskich praktykach. Włosi jako pierwsi w Europie wprowadzili taką formę transportu. Obecnie, jak informuje MPK Kraków, po wielu modyfikacjach, ostatecznie ustalono obszar, który obsługiwany będzie w ramach usługi tele-bus. Ceny biletów za przejazd w ramach usługi tele-busów są takie same, jak ceny za przejazd standardowymi liniami lub bezpłatne.

Miasto z usługą tele-bus Cena
Goleniów Bezpłatnie
Kraków 3,40 zł lub 4,60 zł *
Szczecin 2 zł lub 3 zł *
Wilkowice Bezpłatnie

* w zależności od czasu przejazdu

Tele-busy są szansą na zmniejszenie białych plam w miejscowościach lub miejscach gdzie transport jest potrzebny; jednak nie zawsze i niekoniecznie o ściśle określonych porach narzuconych przez organizatora rozkładem jazdy. Taka oferta to złoty środek pomiędzy potrzebami podróżnych, a możliwościami organizatora transportu i przewoźników. Dodatkowo, utrzymuje rentowność połączeń.

Z połączenia warunkowych miejsc odbioru i autobusu na żądanie powstała nowa forma transportu publicznego. Jest podobna do taksówek, ale przeznaczona dla wielu różnych osób. Tę innowacyjną formę transportu wprowadzono w Gliwicach w 2019 roku. Prywatna firma zakupiła ośmioosobowe busy, stworzyła aplikację, dzięki której można zamawiać busy i rozpoczęła działalność na terenie miasta.

Jak to działa?

W aplikacji wskazujemy miejsce, z którego chcemy wyjechać oraz miejsce, do którego chcemy dojechać. Aplikacja pokazuje skąd zostaniemy zabrani i dokąd dowiezieni. Podano przybliżone czasy przejazdu, oraz ostateczną najpóźniejszą godzinę dotarcia do punktu docelowego. Z czasem, na podstawie sugestii pasażerów w mieście poszerzono obsługiwane strefy.

Minibus jadąc po trasie, zbiera dodatkowych podróżnych, którzy wskazali w aplikacji podobny kierunek przejazdu. Minibusy mają na stałe przypisane tablety z aplikacją która łączy podróżnych. Dzięki takiemu rozwiązaniu połączono opcje przystanków na żądanie z busami na żądanie, ale za pomocą innej formy – aplikacji telefonicznej. Cenę za przejazd ostatecznie ustalono na 2,99 zł. To konkurencja dla standardowej komunikacji miejskiej, gdzie bilet kosztuje 3,40 zł, a przystanki są ściśle określonymi punktami na mapie miasta.

Przystankiem dla minibusu może być miejsce parkingowe. W obecnych czasach niemal każde gospodarstwo domowe ma samochód. Transport na żądanie to kierunek, który pomoże w razie braku dostępu do transportu publicznego. 

Korzyści transportu na żądanie

Uruchamianie transportu na żądanie do miejsc, do których regularny transport nie dociera jest szansą na oszczędności. Równocześnie, nie odcina ludzi od świata poprzez brak połączeń ze światem. Rozwój takich połączeń jest potrzebny szczególnie na terenach wiejskich. Na wsiach dowóz do miasta jest potrzebny sporadycznie, ale konieczny. W Polsce transport na żądanie dopiero się tworzy. Z przekonaniem można jednak stwierdzić, że to szansa dla miejsc, do których na co dzień nie dociera transport zbiorowy. Uruchamianie transportu w takiej formie umożliwi także powrót połączeń do miejscowości, w których autobusów nie widziano od wielu lat.

Wciąż szuka się dobrych rozwiązań, które pomogą zastępować upadające PKSy i pozwolą na dalszy rozwój transportu nie tylko w wielkich miastach. Jednym z nich jest bez wątpienia transport na żądanie. 

Informacje zebrano ze stron internetowych operatorów oraz przewoźników: BKM Białystok, MZK Bielsko-Biała, ZDMIKP Bydgoszcz, UM Goleniów, MZK Gorzów Wielkopolski, MZK Jelenia Góra, ZTM Kielce, MPK Kraków, MPK Legnica, MPK Lublin, MPK Łódź, ZTM Katowice, ZDZiT Olsztyn, MZK Opole, ZTM Poznań, ZDiTM Szczecin, MZK Toruń, ZKM Trójmiasto, ZTM Warszawa, MPK Wrocław, MZK Zielona Góra, GTV Bus, AutoHOP

Tagi

🠙